» Blog » Fantastyka feministyczna?
08-10-2006 13:18

Fantastyka feministyczna?

W działach: książki | Odsłony: 9

Fantastyka feministyczna?
Przeczytałam dziś nową recenzję "Wrót", która czeka na publikację w dziale książek. Byłam ciekawa, co też takiego inni mają w tej sprawie do powiedzenia. Nie dowiedziałam się, co prawda, niczego pozytywnego, ale przemyślałam sprawę dokładnie i stwierdzam, że najwyraźniej czytałam tą książkę z innym nastawieniem.

Ucieszyło mnie, że literatura fantastyczna, zamiast skupiać się na opisach wspaniałych strojów i cudów techniki oraz magii, wreszcie koncentruje się na czymś bardziej ludzkim- na problemie własnej tożsamości i niezależności. Przyznaję, że nawet Sapkowski, który dość obszernie opisał towarzystwo czarodziejek, pozostawił u mnie duuuży niedosyt. Wielu pisarzy skupia się na jakimś stereotypie kobiety i trzyma się tego wyobrażenia jak rzep psiego ogona, już to odmawiając im logiki jako takiej, już to robiąc z nich histeryczki, bądź traktując je jak Conana z biustem. W większości wypadków "silny charakter kobiecy", taki jak w wykonaniu Kresa czy ASa, to właśnie maskulinizacja kobiety, czyli przypisanie jej męskiego zachowania i ot, cała filozofia tworzenia kobiecych postaci. Również Tolkien, ze względu na swoje surowe, katolickie wychowanie, nie pokusił się na zgłębienie kobiecej ostaci. Przedstawił je w sposób, który pokutuje do dziś- waleczna, efemeryczna i godna uwielbienia nagroda do zdobycia przez dzielnego rycerza, jego osłoda na gorycz tego świata, na którą chce stać się głuchym przez resztkę swego godnego istnienia. Równie dobrze można by tych walecznych rycerzy poczęstować winem, trutką, lub kokainą zamiast kobietą. Jedynym autorem fantastycznym, który jakoś zdołał tego uniknąć to Robin Hobb, ale to w końcu człowiek płci żeńskiej.

Szczerze mówiąc, "Wrota" skupiają się na kobiecych charakterach całkiem inaczej, niż w literaturze fantastycznej przywykliśmy. Szczególnie tej polskiej literaturze fantastycznej. Skupia się mianowicie na odzyskaniu przez Saliankę "głowy" tylko dla siebie, na jej stopniowym dojrzewaniu i widzę tutaj dużo konsekwencji ze strony autorki.

Najpierw zyskuje ona świadomość istnienia jako siedemnastolatka. Fakt ten ma dość znamienne znaczenie. Jest to zazwyczaj okres w życiu młodej dziewczyny, kiedy zaczyna istnieć w społeczeństwie i nie jest już uznawana za dziecko. Drugim stopniem dojrzewania jest przejście etapu rozczarowania- książę z bajki zazwyczaj okazuje się być zwykłym człowiekiem i do ideału mu daleko. Na tym etapie wiele kobiet zatrzymuje się (słynna Bidget Jones) do końca życia i złorzecząc na ród męski, oczekują od nich jakiegoś zadośćuczynienia- a to równouprawnienia, a to dożywotniego utrzymania- bo czują się głęboko oszukane takim przereklamowanym gadżetem jak Prince Charming. Następnym etapem jest bycie "czarownicą", czyli osobą świadomą siebie, do której mężczyźni nie mają dostępu, bo posiadła ona wiedzę, której się boją. Często łączy się to z faktem, że podświadomie chcą takiej silnej kobiecie ulec, co też wyzwala u nich głęboko skrywane pokłady strachu przed utratą własnego zdania i niezależności. Jako czarownica, kobieta uznawana jest za zło wcielone, bo cóż to za niewiasta, która śmie twierdzić, że mężczyzna jej do życia niepotrzebny. Ba! Ma wręcz nad nim władzę. Chciałabym zauważyć, że cała Rada jest substytutem tego patriarchalnego wołania o należne mężczyźnie poddaństwo niewiasty- no bo z czym innym może się kojarzyć kobiecie stuletni, kapciowaty facet, który chce zmusić ją do ukrywania własnego popędu płciowego (Rada próbowała zmienić oficjalnego, bardzo smakowitego faworyta w pazia ganiającego po zamku w rajtuzach i wstążkach). Ostatnim etapem dojrzewania Salianki jest umiejętność przyjmowania i odwzajemniania gestów przyjaźni oraz okazywanie bezinteresownej pomocy. Dopiero teraz Strażniczka staje się silną osobą i niestraszne jej hordy czyścicieli dusz, czyli ostatecznych nawoływaczy do tzw. porządku.

Jeżeli chodzi więc o eksploatację motywów, które są wciąż nieumiejętnie rozwijane przez mężczyzn fantastów, lub nieudolnie pomijane, myślę, że Wójtowicz potrafi tę lukę zapełnić. Fakt, że zrobiła to jeszcze niewprawnie wcale nie oznacza, że jest totalnie do bani. Nie zaliczyłabym ją z pewnością do powieści, na które szkoda czasu. A na pewno poleciłabym ją czytelnikom płci żeńskiej i osobom, które mają dość przedstawiania kobiety jako ozdobnego motywu w literaturze fantasy i fantastyce.
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


beacon
   
Ocena:
0
Jedynym autorem fantastycznym, który jakoś zdołał tego uniknąć to Robin Hobb, ale to w końcu człowiek płci żeńskiej.
Fragmentów denerwujących stylistycznie jest jeszcze więcej, argh.
08-10-2006 13:23
Rebound
    Cóż...
Ocena:
0
Jako że mowa o mojej recenzji, powiem tylko, że mi owo kreślenie postaci kobiecej wydało się po prostu bardzo nieudolne i wydumane, a także doprawione humorem na poziomie wyjąkowo niskim (w znaczeniu - zupełnie nieśmiesznym). I bynajmniej nie chodzi tu o moją niechęć do podobnej tematyki, bo książki wspomnianej Robin Hobb pożarłem w rekordowym czasie.

Wrota to po prostu książka bez ciekawszego pomysłu i - co gorsza - bez fabuły. Nie zmienia to faktu, że jak zwykle de gestibus...
08-10-2006 13:40
starlift
    Dla zainteresowanych
Ocena:
0
recenzja bedzie opublikowana w poniedzialek lub wtorek. :)
08-10-2006 14:07
Repek
    Chyba...
Ocena:
0
...mam swój ulubiony blog wśród polterowych. :)

Nie wnikam, kto ma rację - Re czy teaver - ale czyta się to, co powyżej, świetnie.

Pozdrówka
09-10-2006 01:56
teaver
    @ ALL - nie planowałam robić medialnego szumu, lol.
Ocena:
0
@ beacon - stylistyka i treść to nie to samo.

@ Rebound - nie bierz tego do siebie tak osobiście. To tylko pewne przemyślenia dotyczącego całej pisaniny fantastycznej.

@ starlift - ty to masz prawdziwie marketingowe wyczucie sprawy. ;)

@ repek - cieszę się, że się dobrze bawisz.

11-10-2006 14:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.