teaver: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie

Polski południowiec (Leżajsk), z wyboru mieszkaniec warszawski od kilku lat. Zajmuje się głównie wtłaczaniem umiejętności lingwistycznych do głów innych ludzi. Lubi jeść, a nawet gotować. Miewa napady kompulsywnego sprzątania. Jest także literaturożerna, nie bywa kapryśna przed jedzeniem - na głodzie przeczyta nawet Twoje Imperium. Posiada nieliczne potomstwo, Loncea Pulchra (gatunek wszystkożerny) i Nina Maxima (mlekopij) oraz stałego partnera (gatunek serożerny).
Od kwietnia 2009 roku prowadzi własnego bloga z recenzjami, jako nieuniknioną konsekwencję nieposkromionego apetytu na książki maści wszelakiej.
Z Polterem od 2005 roku.
Działy: eskapista,
film,
korekta,
książki,
Lonka made,
Lonka style,
Lonkastyle,
Lonkodzień,
Lonkostyle,
marudzenia,
marudzenie,
marudzenie na poważnie,
na wesoło,
NinkoLonk,
odliczanie!,
praktyczne,
radosna Lonkotfurczość,
teaver służbowo,
wakacje,
święta,
żarcieZachęta do czytania
17-11-2011 22:40
Komentarze: 29W działach:
Lonkostyle

Lonka skończyła niedawno sześć lat. To poważny wiek, ma się w nim mnóstwo przywilejów oraz nieco obowiązków, na przykład chodzenie na zajęcia do szkoły (oddział przedszkolny, ale jednak...). Szkoła wiąże się z obowiązkiem nauki, ale Lonka twierdzi, że zajęcia mogłyby być ciekawsze.
ja: Wiesz, może gdybyś umiała sobie przeczytać sama polecenia do zadań, to byłoby ciekawiej. - proponuję od niechcenia zza poradnika fonetycznego.
Lonka zerka na mnie znad kolorowej gazetki.
ja: Poza tym, jak nauczysz się czytać, to możesz czytać co ci się podoba.
Lonka: Ta! - prycha ze śmiechem i odkłada gazetkę.
...
Czytaj dalej
Wandaleństwa
24-10-2011 00:00
Komentarze: 0W działach:
NinkoLonk

Jest takie powiedzenie, ze posiadanie dzieci to kosztowna zabawa.
Pewnie większość aspirujących rodziców uważa, że chodzi o wydatki na jedzenie (odżywka dla niemowlaka -od 12 do 27 PLN, butelka - od 10 do 40 PLN, kaszka bezglutenowa - ok. 7 PLN, mina kierownika pralni chemicznej - bezcenne), pielęgnację lub ubranka, o zabawkach nie wspomnę. Niestety, to chodzi raczej o zniszczenia, jakich te małe szkodniki dopuszczają się w domowych pieleszach. Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście o dzieciach gryzących bez opamiętania telefony komórkowe, próbujących wyczyścić klawiaturę popaćkaną dżemem za pomocą...
Czytaj dalej
Używki - odżywki
20-09-2011 22:47
Komentarze: 22W działach:
marudzenie,
marudzenie na poważnie

Wykopałam to. Dla tych, którzy mają już za dużo zakładek - od lipca przyszłego roku Australia wprowadza mundurkowe opakowania fajek. Oliwkowe.
Pomijając fakt, że od tej pory będzie można komuś zaoferować oliwki w innym sensie niż dotychczas, nic się nie zmieni na lepsze. Nie łudźmy się. Nie ma takiej chińskiej tortury, która zmusiłaby młodzież do rezygnacji z eksperymentowania. Pomyślcie tylko - ile horrorów powstało w oparciu o motyw zakazanego owocu. Śpiąca Królewna też nie chciała źle. Przez tyle stuleci nikt nie dał rady wykorzenić z ludzi naturalnej ciekawości i miłości do chemii, a ter...
Czytaj dalej
Karma dla trolli.
03-07-2011 17:10
Komentarze: 16W działach:
marudzenie

Lonka spuszczona ze smyczy. Nina na spacerku z tatusiem. Kot poszedł spać w tę paskudną pogodę. A ja obżeram się plackiem, który upiekłam z pewnej ważnej okazji i bloguję na poltku. Żałosne?
Być może. Ale trolle też z czegoś muszą żyć. Przygarnij trolla. Bez twojego wpisu troll nie będzie miał co żreć. Toż to frajda napisać coś i patrzeć, jak się ludzie pod tym produkują - czasami bez ładu i składu, czasami całkiem sensownie, ale zazwyczaj zupełnie kontrproduktywnie, podpisując się nieśmiertelną tyldą. Go on, to let your hair down, little beasties! Cieszcie się póki możecie! :D
A tak z zup...
Czytaj dalej
świnka Ninka
01-07-2011 13:42
Komentarze: 21W działach:
NinkoLonk

Po śniadanku i porannej toalecie Nina zaczyna charczeć. Codziennie. Natarczywie i donośnie - CHRRRRRRRR! Dla nas to sygnał, że trzeba odpalić kompa i włączyć dziecku Świnkę Peppę.
Szanowne dziecko zasiada więc do bajki sadowiąc się tuż przed monitorem i ogląda wydając charczące dźwięki razem ze świnkami, a nawet bijąc brawo, kiedy świnie przechodzą same siebie. Radośnie smaruje przy tym monitor tym, co tam ma pod ręką i spoziera na te świnie jak w obrazek. Dobrze to, czy źle - nie wiem. Wiem, że muszę w spokoju zjeść śniadanie i wypić kawę, żeby móc funkcjonować. Dlatego Nina ogląda sobie prz...
Czytaj dalej
The King Rule...
17-06-2011 09:22
Komentarze: 9W działach:
książki

...: he who is King - rules.
Na wiosnę czeka nas kolejna część Mrocznej Wieży! :D
"Była burza, zdecydowałem. Taka z rodzaju tych niespodziewanych i wściekle intensywnych. Rodzaj, na jaki billy-bumblery takie jak Ej, są szczególnie wrażliwe. Kawałek po kawałku, historia zaczęła przybierać kształty" powiedział. "Ujrzałem rząd jeźdźców, jednym z nich był stary kumpel Rolanda, Jamie DeCurry, wyłaniający się z chmury zasadowego pyłu przygnanej przez silny wiatr. Ujrzałem odciętą głowę na słupie ogrodzeniowym. Ujrzałem trzęsawisko pełne niebezpieczeństw i okropności. Ujrzałem wystarczająco dużo, b...
Czytaj dalej
Super superbohater
12-06-2011 22:26
Komentarze: 13W działach:
Lonkastyle

Ilonka ma swojego ulubionego superbohatera. To Batman, a dokładniej – Robin i Batman. Do tej pory uważałam, że to nawet dobrze – to nie są jacyś mutanci czy kosmici, tylko ludzie z krwi i kości zawdzięczający swoje osiągnięcia oślemu uporowi i sprytnie zastosowanej technice. Poza tym mają swoje brudne tajemnice (Batman stworzył Jokera, a Robin w jednej z wersji był drobnym złodziejaszkiem zanim spotkał Batmana), co też jest bardzo ludzkie. Jednak przy oglądaniu Alaina de Bottona dotarło do mnie, że to niekoniecznie musi być dobre.
Idealny superbohater nie jest idealny, poszukuje...
Czytaj dalej
Wiosenna reaktywacja
03-03-2011 12:12
Komentarze: 3W działach:
książki,
eskapista

Z Ninodziecięciem pałętającym się pod nogami, z Luckiem grzejącym moje gnaty - siedzę i się reaktywuję.
Czytaj dalej
Wiosna, wiosna!
30-01-2011 18:00
Komentarze: 5W działach:
marudzenie

Na pohybel pogodynkom! Lonka ma już wiosnę.
Czytaj dalej
Darmowe książki Kury Domowej
08-12-2010 16:04
Komentarze: 5W działach:
marudzenie,
książki

Weszłam dziś na książkowy - tadam- tadaaaam! Dla was to żadna nowina, ale ja tam zaglądam dwa razy w miesiącu, bo moja doba jest za krótka na codzienne wizyty. No, dość, że zobaczyłam Darmowa książka C.D.:
Ciekawe, kochani redaktorzy książkowego. Ale jakbyście byli faktycznie tacy sprytni, to już dawno wiedzielibyście, gdzie faktycznie mona znaleźć darmowe książki w necie. I to legalnie, w wersji bez reklam i dowolnym formacie. :D LOL
Pozdrawiam serdecznie z My Little Kitchen Dominion,
teaver aka Kura Domowa
edit
Możecie to potraktować jako mały prezencik świąteczny, drodzy Podglądaczo - pod...
Czytaj dalej